Przez cyberatak w Polsce opóźnia się wydawanie certyfikatów państwowego egzaminu z języka polskiego
Zdjęcie ma charakter ilustracyjny. Źródło: Andy Barbour / Pexels.com
Belarusini, którzy w listopadzie 2025 roku zdawali w Polsce państwowy egzamin z języka polskiego na poziomie B1, do tej pory nie otrzymali certyfikatów. W podobnej sytuacji są także inni cudzoziemcy. Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej (NAWA) informuje, że opóźnienie wynika z cyberataku na system certyfikacji.
Jak wynika z oficjalnego komunikatu, atak dotknął bazę telekomunikacyjną wykorzystywaną do organizacji egzaminów i wydawania certyfikatów. System został tymczasowo wyłączony, jednak — według NAWA — nie doszło do wycieku danych, a sama baza była zabezpieczona.
Procesy związane z przeprowadzaniem egzaminów i wydawaniem certyfikatów zostały wstrzymane. Agencja zaznacza, że druk dokumentów może rozpocząć się najwcześniej w drugiej połowie kwietnia.
Opóźnienie dotyczy wyłącznie papierowych certyfikatów — wyniki egzaminów uczestnicy otrzymali już drogą mailową.
— Mija piąty miesiąc, a certyfikatu nadal nie mamy w rękach — mówi w rozmowie z MOST Białorusin Władysław. — Z takim problemem mierzą się ludzie w całej Polsce. Poinformowano nas, że z powodu cyberataku trzeba czekać co najmniej do drugiej połowy kwietnia. I to jeszcze nie jest pewne, czy dokumenty dotrą od razu.
Jak dodaje, w Białymstoku, gdzie mieszka, do egzaminu w listopadzie 2025 roku przystąpiło około 150 osób. Zwykle procedura trwa krócej: wyniki pojawiają się średnio po trzech miesiącach od egzaminu, a certyfikat — około miesiąca po ich ogłoszeniu.
W NAWA podkreślają, że sytuacja jest pod kontrolą, a osoby oczekujące na certyfikaty nie muszą podejmować żadnych dodatkowych działań.