Wielodzietna białoruska rodzina otrzymała w Polsce mieszkanie „za remont”. Za 10 lat lokal będzie ich własnością
Źródło: Jakub Żerdzicki / Unsplash
W Polsce działa program „Mieszkanie za remont”. Umożliwia on wynajem na preferencyjnych warunkach lokali komunalnych w bardzo złym stanie, z obowiązkiem ich wyremontowania w krótkim czasie. Po 10 latach mieszkanie można wykupić na preferencyjnych zasadach. Wielodzietna rodzina z Białorusi, która skorzystała z programu w Gorzowie Wielkopolskim, podzieliła się z MOST swoim doświadczeniem.
Czym jest ten program i kto może z niego skorzystać
Program „Mieszkanie za remont” powstał z powodu deficytu lokali komunalnych. Samorządy często posiadają mieszkania, które ze względu na zły stan techniczny nie nadają się do zamieszkania. Pojawił się więc pomysł, by oddawać je potrzebującym na preferencyjnych warunkach, w zamian za zobowiązanie najemcy do ich wyremontowania. Po 10 latach zamieszkiwania lokal można wykupić na preferencyjnych zasadach.
Program nie działa we wszystkich miejscowościach, ale funkcjonuje w wielu — m.in. w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku i w licznych mniejszych miastach.
Uczestnikami programu mogą zostać mieszkańcy, którzy nie mają własnego lokalu, a ich sytuacja materialna nie pozwala na zakup mieszkania ani na uzyskanie kredytu hipotecznego. Każda jednostka samorządu ustala kryteria dochodowe udziału w programie — zazwyczaj jako procent minimalnej emerytury.
Przykładowo, w 2025 roku w Krakowie obowiązują następujące progi dochodowe (na jednego członka rodziny):
gospodarstwo jednoosobowe — 150–350% minimalnej emerytury, czyli 2 818,37–6 576,19 zł;
gospodarstwo dwuosobowe — 125–300%, czyli 2 348,64–5 636,73 zł;
gospodarstwo trzyosobowe — 100–250%, czyli 1 878,91–4 697,28 zł.
Jak wybiera się uczestników i na jakich warunkach
Jeśli chętnych jest więcej niż dostępnych mieszkań, uczestników programu wybiera się w drodze konkursu punktowego. Pod uwagę brane są m.in. liczba dzieci, niepełnosprawność czy obecne warunki mieszkaniowe. Ważny jest również czas oczekiwania.
Z wyłonionym kandydatem podpisuje się bezterminową umowę najmu. Najemca zobowiązuje się jednak do przeprowadzenia remontu mieszkania na własny koszt, w wyznaczonym terminie. Terminy są dość krótkie i w zależności od miasta mogą wynosić od trzech miesięcy (z możliwością przedłużenia w wyjątkowych przypadkach o kolejne trzy) do roku.
Po 10 latach rodzina może wykupić mieszkanie na preferencyjnych warunkach.
Doświadczenie Dymitra i Alesi
Dymitr przyjechał do Polski w 2019 roku, a rok później dołączyła do niego Alesia z czwórką dzieci. Dziś on pracuje jako kierowca ciężarówki, ona — jako sprzedawczyni. Najstarsza córka mieszka już osobno, młodsze dzieci kontynuują naukę w szkole.
Mimo że rodzina nie posiada polskiego obywatelstwa, została uczestnikiem programu.
— Na początku nawet nie wierzyliśmy, że to możliwe — wspomina Alesia. — Ale w urzędzie wszystko nam wytłumaczyli: jakie dokumenty są potrzebne, gdzie złożyć wniosek, jak przebiega rekrutacja.
Po złożeniu dokumentów rodzina zaczęła oglądać mieszkania. Spośród czterech propozycji wybrali trzypokojowe mieszkanie o powierzchni około 80 m² w starym niemieckim domu w centrum miasta.
— Spodobała nam się lokalizacja: blisko szkoła, sklepy, park — opowiada Dymitr. — Dom jest stary, ale z historią, a okna wychodzą na przytulną uliczkę.
Remont od zera
Mieszkanie wymagało całkowitej wymiany ogrzewania, kanalizacji, instalacji wodnej, remontu podłóg, ścian i sufitów oraz montażu nowej kuchni i łazienki. Oszczędności starczyło na prace początkowe, resztę sfinansowali kredytem w wysokości 80 tys. zł.
— Uznałam, że lepiej zrobić wszystko od razu i porządnie, niż co dwa lata coś poprawiać — mówi Alesia.
Od 2024 roku rodzina mieszka już w odnowionym lokalu. Czynszu nie płacą, a rachunki za media wynoszą około 650 zł miesięcznie.
Zgodnie z warunkami programu planują mieszkać tu co najmniej 10 lat, by lokal ostatecznie stał się ich własnością.
— To zupełnie inne uczucie, gdy wiesz, że dom jest praktycznie twój — uśmiecha się Dymitr. — A dzieci czują się bezpieczniej: mają swój kąt, własny pokój, własne ściany.