„Przychodzi 180 euro, 30 znika”. Białorusinka przeniosła emeryturę do Polski i nie żałuje

„Przychodzi 180 euro, 30 znika”. Białorusinka przeniosła emeryturę do Polski i nie żałuje

Zdjęcie ma charakter ilustracyjny. Źródło: SHVETS production / Pexels.com

MOST
MOST

14 kwietnia 2026, 10:21

Margarita otrzymuje białoruską emeryturę na konto w polskim banku. Z około 180 euro „znika” jednak mniej więcej 30 euro. Mimo to nie musi już wystawiać pełnomocnictw ani martwić się o zmiany przepisów w Białorusi. Jak udało jej się przenieść emeryturę do Polski, opowiedziała MOST.

Margarita ma 65 lat, do Polski przeprowadziła się w lutym 2023 roku. Na Białorusi emeryturę otrzymywała na kartę bankową, ale po upływie jej ważności straciła dostęp do pieniędzy.

Wtedy wyrobiła w Polsce pełnomocnictwo dla znajomej z Białorusi. Ta odbierała świadczenie na poczcie i przekazywała pieniądze przez granicę. Z czasem jednak zasady się zmieniły — emerytur nie można już było odbierać na poczcie, tylko na konto bankowe (jeśli emeryt ma mniej niż 75 lat i nie ma orzeczonej niepełnosprawności).

— Przez pół roku w ogóle nie dostawałam emerytury — wspomina Margarita.

Aby rozwiązać problem, wystawiła kolejne pełnomocnictwo — tym razem do otwarcia rachunku bankowego na Białorusi. Dzięki temu udało się wypłacić zgromadzone środki i przekazać je do Polski. Kobieta uznała jednak, że taki sposób jest niepewny i niestabilny. Wtedy zaczęła myśleć o przeniesieniu emerytury do Polski.

Najpierw została polską emerytką

W Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) usłyszała, że procedura będzie prostsza, jeśli znajduje się już w systemie — czyli pobiera polską emeryturę. Margarita pracowała w Polsce i opłacano za nią składki, więc miała do niej prawo, choć w niewielkiej wysokości.

— Pomyślałam, że nie wiadomo, kiedy znowu pojadę na Białoruś — tłumaczy.

Złożyła wniosek i przyznano jej polską emeryturę w wysokości 65 zł. Dzięki temu ZUS mógł wystąpić do strony białoruskiej.

Korespondencję z białoruskim Funduszem Ochrony Socjalnej Ludności prowadził ZUS — I Oddział w Łodzi, który odpowiada za realizację umów międzynarodowych. Margarita nie musiała jechać na Białoruś.

Kluczowy problem — meldunek

ZUS poprosił o kilka dokumentów:

  • kopię paszportu,
  • zaświadczenie o zameldowaniu w Polsce,
  • dokument potwierdzający przyznanie emerytury w Białorusi lub numer sprawy,
  • dane konta bankowego (IBAN i SWIFT).

Największą przeszkodą okazał się meldunek. Margarita miała tylko czasowy, a strona białoruska wymagała stałego.

— Z ZUS zadzwonili nawet do właścicielki mieszkania i wyraziła zgodę. Dzięki temu dostałam meldunek stały — opowiada.

Dopiero wtedy procedura ruszyła. Wiosną 2025 roku Margarita po raz pierwszy otrzymała białoruską emeryturę na konto w Polsce. Cały proces zajął około roku.

Jak dziś przychodzą pieniądze

Obecnie emerytura trafia na konto w euro, które Margarita otworzyła, by ograniczyć straty na przewalutowaniu.

— Otrzymuję około 180 euro, z czego mniej więcej 30 euro pobierane jest jako opłata za przelew — mówi.

Kwota świadczenia się nie zmieniła, dodatkowe straty są minimalne, a wypłaty przychodzą w podobnych terminach jak w Białorusi.

Dodatkowe świadczenia i brak „minimum”

W Polsce emeryci mają prawo do dodatkowych świadczeń — tzw. 13. i 14. emerytury, w wysokości ok. 1,5 tys. zł netto. Margarita również je otrzymała.

Zgodnie z umową między Polską a Białorusią możliwe jest także uwzględnienie stażu pracy z obu krajów. Jeśli kobieta ma łącznie 20 lat stażu (a mężczyzna 25), może otrzymać dopłatę do minimalnej emerytury w Polsce.

W praktyce wygląda to tak: białoruska strona potwierdza staż i wysokość świadczenia, ZUS dolicza polską emeryturę, a jeśli suma jest niższa niż minimum — dopłaca różnicę.

Margarita na razie takiej dopłaty nie dostaje.

— Wciąż trwa korespondencja z Białorusią, jeszcze nie potwierdzili mojego stażu — mówi.

„Od razu przenosiłabym emeryturę”

Po przejściu całej procedury Margarita radzi, by nie odkładać decyzji.

— Od razу przenosiłabym emeryturę — podkreśla.

Osobom planującym przeprowadzkę radzi wcześniej załatwić pełnomocnictwa na Białorusi, a po przyjeździe nie polegać na przekazywaniu pieniędzy przez znajomych, tylko podjąć pracę i rozpocząć procedurę w ZUS. Jeśli w jednym oddziale nie uzyskają pomocy, warto spróbować w innym.

Podobne artykuły