Przestała wstydzić się własnego odbicia. Białorusinka opowiada o operacji bariatrycznej w Polsce
Fot. Vitaly Gariev / Pexels.com
Elena (imię zmienione) ma 34 lata i większość życia zmaga się z nadwagą. Już jako nastolatka przekroczyła granicę 100 kilogramów. Chodziła wtedy na zajęcia taneczne i trenowała sport, ale waga mimo wysiłku nie spadała. Dopiero po przeprowadzce z Białorusi do Polski, kiedy zdiagnozowano u niej insulinooporność, stało się jasne, dlaczego odchudzanie było tak trudne. W nowym kraju Elena zapisała się do programu KOS-BAR dla osób z otyłością i przeszła bezpłatną operację zmniejszenia żołądka. Swoją historią podzieliła się z MOST.
O programie KOS-BAR Elena dowiedziała się od lekarza rodzinnego, do którego zgłosiła się z powodu wysokiego ciśnienia. Wtedy jej wskaźnik masy ciała (BMI) przekraczał 35 i był powiązany z nadciśnieniem tętniczym.
Aby obliczyć BMI, należy masę ciała (w kilogramach) podzielić przez wzrost (w metrach) podniesiony do kwadratu.
Stan zdrowia Eleny wymagał interwencji, dlatego lekarze wystawili jej skierowanie do programu – obejmującego operację bariatryczną i późniejszą rehabilitację.
Przestała czuć głód
Od momentu skierowania do operacji minęło dziewięć miesięcy. W tym czasie Elena wykonała badania krwi, przeszła konsultacje u kardiologa i gastroenterologa, spotkania z dietetykiem i fizjoterapeutą, a także wizyty u psychologa. Musiała również nieco schudnąć, aby odciążyć serce i wątrobę – lekarze mówili o 5–6 kilogramach.
– Dla kogoś to może być niewiele, ale kiedy waga przekracza sto kilo, każdy kilogram to ogromny wysiłek. Zrezygnowałam ze słodyczy i pieczywa, starałam się jeść częściej, ale w mniejszych porcjach i udało się zrzucić pięć kilo – opowiada.
Wiosną 2023 roku lekarze przeprowadzili u niej rękawową resekcję żołądka.
– Przeczytałam mnóstwo materiałów o tej operacji w różnych krajach, a mimo to bałam się – przyznaje.
Pierwsze dni były ciężkie: Elena czuła ból i osłabienie, lepiej zrobiło się dopiero po tygodniu. Ale przestała odczuwać tak silny głód jak wcześniej.
W końcu przestała wstydzić się swojego odbicia w lustrze
Sama operacja to dopiero początek. Bezpośrednio po zabiegu Elena trafiła na miesięczną rehabilitację w sanatorium niedaleko Warszawy. Tam pracowali z nią fizjoterapeuta, dietetyk, psycholog i trener fitness.
Zajęcia obejmowały ćwiczenia oddechowe, lekkie treningi, konsultacje dietetyczne oraz ćwiczenia pomagające w wyrobieniu nowych nawyków.
– Usunęli mi część żołądka, a nie część mózgu. Nadal muszę pracować nad sobą, kontrolować swoje nawyki. Ale po raz pierwszy od dawna mam poczucie, że ta walka ma szansę zakończyć się sukcesem – mówi.
Po operacji pacjent musi jeść małe porcje. Elena przyznaje, że początkowo wątpiła, czy da radę przyzwyczaić się do ograniczonej ilości jedzenia.
– To było trudne, bo byłam przyzwyczajona do dużych porcji, a nagle mogłam zjeść tylko kilka łyżek. Z czasem jednak stało się łatwiej. Teraz trzymam się podstawowych zasad: priorytet to białko, mniej słodyczy i smażonego, zero napojów gazowanych i fast foodów – tłumaczy.
Zmiany przyniosły efekty. Od czasu operacji Elena schudła już 24 kilogramy. Ustąpiło nadciśnienie, pojawiła się energia. Jak mówi, w końcu przestała wstydzić się swojego odbicia w lustrze.
Dziś z przyjemnością chodzi na grupowe zajęcia TBC – kompleksową gimnastykę, a także na pilates i zumbę.
„To nie jest brak silnej woli przy jedzeniu”
Rodzinie, która została na Białorusi, Elena nie mówi o swojej operacji.
– Mówię im, że po prostu wzięłam się w garść. W rzeczywistości wciąż się wstydzę i dlatego nie jestem gotowa, by opowiadać o swoim doświadczeniu – przyznaje.
Mimo to jej podejście do diagnozy się zmieniło. Zrozumiała, że otyłość to nie „rozpasanie w jedzeniu”, ale choroba, którą należy leczyć razem ze specjalistami.
W Polsce, jak podkreśla, temat bariatrii także otacza tabu.
– Ludzie myślą, że operacja to łatwe wyjście. Ale to nieprawda. Zabieg to jedynie narzędzie. Codzienna praca nad sobą i tak pozostaje konieczna – mówi Elena.
Czym jest KOS-BAR
KOS-BAR to bezpłatny program kompleksowej opieki dla pacjentów z otyłością olbrzymią, którzy nie mogą schudnąć metodami zachowawczymi i dla których wskazane jest chirurgiczne zmniejszenie żołądka. Program finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), a uczestniczyć mogą w nim osoby objęte państwowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Program jest przeznaczony dla dorosłych z BMI powyżej 40 kg/m². Mogą z niego skorzystać także osoby z BMI 35–40 kg/m², jeśli cierpią na choroby współistniejące wywołane otyłością, a operacja bariatryczna może doprowadzić do ich remisji.
Obecnie KOS-BAR funkcjonuje jako program pilotażowy do 30 czerwca 2026 roku. Ministerstwo Zdrowia zapowiada ocenę jego wyników pod koniec 2025 roku. Od tego będzie zależeć, czy program stanie się stałym rozwiązaniem i czy zabiegi pozostaną bezpłatne.
KOS-BAR obejmuje:
- konsultacje z endokrynologiem, dietetykiem, psychologiem i fizjoterapeutą,
- operację bariatryczną (np. rękawową resekcję żołądka lub gastric bypass),
- miesiąc rehabilitacji w sanatorium,
- opiekę pooperacyjną.
W prywatnych klinikach operacja bariatryczna w Polsce kosztuje od 20 do 30 tys. złotych. W ramach KOS-BAR pacjenci otrzymują tę samą procedurę za darmo – choć na zabieg czeka się nawet rok.