Białorusinka przez 16 lat sprzedawała mieszkania w Mińsku. Po przeprowadzce do Polski zaczęła tworzyć cyfrowe awatary
Awatar Nadziei
U Nadziei nietypowe zajęcie. Tworzy cyfrowe awatary — wirtualne postacie, które „występują” w filmach do mediów społecznościowych jej klientów. Białorusinka tworzy je za pomocą sztucznej inteligencji. Nowych narzędzi zaczęła uczyć się po przeprowadzce do Polski, gdzie jej wcześniejsze doświadczenie — 16 lat pracy w branży nieruchomości — okazało się nieprzydatne. Opowiedziała MOST, jak to jest zostawić za sobą ułożoną karierę i zacząć uczyć się od nowa.
Kiedyś Nadzieja pracowała w Akademii Nauk. Siedziała w gabinecie od rana do wieczora, a zarabiała zaledwie około 200 dolarów miesięcznie. Potem znajoma zaproponowała jej, by spróbowała swoich sił w branży nieruchomości. Tam pierwsze 100 dolarów Nadzieja zarobiła w tydzień. Ostatecznie została w nowej dla siebie dziedzinie na 16 lat. Sprzedawała mieszkania i domy oraz nieruchomości komercyjne.
— W ogóle nie szukałam klientów, sami mnie znajdowali — opowiada Białorusinka. — I tak było do momentu, w którym wyjechałam z Białorusi.
Z czasem pojawiły się też inne projekty. Najpierw — biznes w branży reklamy zewnętrznej. Wśród klientów były duże przedsiębiorstwa i banki. Potem — pracownia artystyczna, którą Nadzieja otworzyła razem z siostrą, artystką. W pewnym momencie projekt rozrósł się do ośmiu nauczycieli i 180 uczniów.
„Trafiasz do miejsca, w którym nikt nie wie, kim jesteś”
Po przeprowadzce dotychczasowe życie się skończyło.
— W Białorusi masz reputację, rekomendacje, kontakty. A potem trafiasz do miejsca, w którym nikt w ogóle nie wie, kim jesteś.
W Polsce Nadzieja próbowała uruchamiać z partnerami nowe projekty. Jeden z nich zakończył się stratami finansowymi. Kobieta wpadła w długi i przyznaje, że się wypaliła.
— W pewnym momencie zrozumiałam, że jestem gotowa wziąć każdą pracę i za każde pieniądze, byle tylko spłacić długi i po prostu odetchnąć.
Latem 2024 roku Nadzieja zaczęła uczyć się sztucznej inteligencji i narzędzi automatyzacji. Stopniowo właśnie to stało się jej głównym źródłem dochodu.
— Zrozumiałam, że jeśli nie będę uczyć się nowych rzeczy, mogę po prostu zostać gdzieś w przeszłości.
Посмотреть эту публикацию в Instagram
Problemem była kamera
Najczęściej do Nadziei zgłaszają się przedsiębiorcy, którzy chcą szybciej tworzyć treści, uruchomić bota na Telegramie albo zautomatyzować część rutynowych zadań.
Nowe narzędzia pomagają rozwiązać problem, który przez wiele lat przeszkadzał także samej Nadziei. Chciała na przykład nagrywać filmy na Instagram, ale tygodniami zbierała myśli, a potem znów odkładała nagranie. Problemem była kamera.
Tworzenie cyfrowych awatarów pozwala go rozwiązać. To wirtualne przedstawienie człowieka, które przyspiesza tworzenie treści. Obecnie większość filmów Nadzieja przygotowuje z pomocą cyfrowego awatara w serwisie HeyGen. Oprócz tego w pracy wykorzystuje ChatGPT i inne narzędzia AI do generowania tekstów, stron internetowych i materiałów wizualnych.
Na razie ta praca nie przynosi stabilnych dochodów, ale Nadzieja ma już stałych klientów. Poza cyfrowymi awatarami tworzy strony internetowe i boty na Telegramie.
Jednym z jej pierwszych projektów po wejściu w nową branżę była strona dla klientki zajmującej się praktykami duchowymi. Jak mówi Nadzieja, podstawową strukturę i teksty udało się przygotować w jeden wieczór. Inny projekt to asystent AI dla agencji nieruchomości w Dubaju, który pomógł zautomatyzować obsługę zapytań od klientów.
— Oczywiście AI nie robi wszystkiego za ciebie. Bardzo dużo rzeczy wciąż trzeba dopracowywać ręcznie. Ale tempo pracy jest zupełnie inne.
O narzędziach AI Nadzieja opowiada na swoim Instagramie, gdzie ma około pięciu tysięcy obserwujących. Stworzyła też bota na Telegramie z bezpłatnymi poradnikami i płatnymi miniproduktami — lekcjami o pozycjonowaniu, planie treści i tworzeniu cyfrowych awatarów.
„Teraz wszyscy muszą uczyć się od nowa”
Jak mówi Białorusinka, start w nowej branży nie wymagał dużych inwestycji.
— Korzystam z najprostszych subskrypcji sześciu–siedmiu narzędzi. Na przykład ChatGPT za 23 euro miesięcznie.
Nadzieja wskazuje dwa błędy popełniane przez osoby, które uczą się korzystać z narzędzi sztucznej inteligencji. Po pierwsze, wielu wydaje się, że AI zrobi wszystko samo, podczas gdy bez umiejętności prawidłowego formułowania zadań nie oszczędza ono czasu. Po drugie, wiele osób po prostu nie wie, od czego zacząć, i boi się nowych narzędzi.
— Wydaje mi się, że teraz wszyscy muszą stale uczyć się od nowa. Świat bardzo szybko się zmienia.